centrum kultury i sztuki
osób niepełnosprawnych
logo
news
BRAT NASZEGO BOGA14.06.2010

2 kwietnia 2005 roku o godz. 21.37 odszedł Papież Jan Paweł II.

Obecnie teolodzy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych prowadzą prace nad kluczowym dokumentem procesu - positio, czyli omówieniem życia, zasług i nauczania kandydata na ołtarze. Beatyfikacja Papieża Jana Pawła II  może się już odbyć w szóstą rocznicę jego śmierci, czyli 2 kwietnia 2011 r. Czekając na jego szybką beatyfikację, powinniśmy zadać sobie pytanie - czy my jesteśmy na nią gotowi?


BRAT NASZEGO BOGA wg Karola Wojtyły

http://www.youtube.com/watch?v=LnpJQmGv63w&feature=related jajkofilm - 15.02.2010r. - Dramat Karola Wojtyły jest utworem o istnieniu dwóch powołań w jednym człowieku. Główny bohater Adam Chmielowski odczuwa powołanie do sztuki i do niesienia pomocy potrzebującym. Wywołuje to w nim niemal rozdarcie wewnętrzne. Ostateczną decyzję podejmuje oglądając swój obraz Ecce homo. W wizerunku Chrystusa odnajduje miłosierdzie i odpowiedzialność za ubogich. Adam Chmielowski przemienia się w Brata Alberta i zakłada zgromadzenie zakonne - Zgromadzenie Braci Albertynów. W utworze pojawia się też problem rewolucji, przewija się on w całym utworze w rozmowach Adama i Nieznajomego - zwolennika rewolucji. Nieznajomy chce rewolucji skierowanej przeciwko bogatym, nastawionej na dobra materialne i polepszenie warunków bytowych ludzi. Adam natomiast uważa, że konieczna jest jeszcze "rewolucja" duchowa. W ostatniej scenie bracia zakonni rozmawiają z Bratem Albertem o buncie robotniczym przeciw uprzywilejowanym. Brat Albert mówi: Przecież wiecie, że gniew musi wybuchnąć. Zwłaszcza jak jest wielki. (...) I potrwa bo jest słuszny (...) Wiem jednak, że wybrałem większą wolność. Bunt wobec ucisku, chęć wolności, jest uzasadniona i nie potępiona, ale większą wolnością jest Miłosierdzie. Adaptacja dramatu przez reżysera Artura Dziurmana została uwspółcześniona a język uproszczony.


preston8888 - 2 miesiące temu- sztuka warta obejrzenia, nakłaniająca do refleksji. A swoją drogą - Nieznajomy rządzi:)


  Stowarzyszenie „Scena Moliere” Krakowskie Centrum Współpracy Teatralnej z Zagranicą oraz Krzewienia Zasad Integracji Społecznej poprzez Sztukę - rozpoczęło realizację projektu „Pełnoprawny-Niepełnosprawny od września 2008 roku. W projekcie wzięły udział osoby niewidome i niedowidzące, które uczestniczyły w treningu interpersonalnym oraz warsztatach teatralnych, zakończonych przygotowaniem spektaklu „Brat naszego Boga” Karola Wojtyły, premiera odbyła się     w czwartą rocznicę śmierci Papieża Jana Pawła II.

  

4 kwietnia 2009 premiera
„Brat naszego Boga” wg Karola Wojtyły
adaptacja, scenariusz i reżyseria Artur Dziurman
w roli głównej: Maciej Jackowski
obsada:
Danuta Damek, Janina Filip, Wanda Mizik, Renata Szczepaniak, Małgorzata Walkosz,
Joanna Zając, Mieciu Baczyński, Krzysztof Bartosz, Janusz Bąk, Mariusz Długopolski,
Mariusz Koczara, Lech Łysak, Adam Łysek, Michał Płatek, Janusz Ptak, Leszek Pniaczek,
Henryk Redkiewicz, Mateusz Wittek, Stasiu Zając.
gościnnie:
Iwona Chamielec, Gabrysia Dziurman, Magda Sokołowska
statyści:
Adam Bubka, Adam Gładyszek, Stanisław Jantos, Leszek Odzieniec,
Wojciech Opulski, Piotr Stefaniak.
reżyser dialogu i postaci: Janusz Szydłowski
scenografia: Ryszard Melliwa
kostiumy: Elżbieta Dyjakowska, Justyna Krzepkowska
asystent reżysera: Renata Furdyna
muzyka: Jan AP. Kaczmarek, Jacek Skubikowski, IL DIVO,
mistrz oświetlenia: Leszek Odzieniec
inscenizacja filmowa: Jacek Nowakowski, Maciej Glas, Jarosław Litwa, Marcin Lusina,
Wojciech Sendor oraz TVNET
Kierownik produkcji: Agnieszka Kotarba
Produkcja: Stowarzyszenie „Scena Moliere” - ul. Szewska 4 w Krakowie

 

Na Planie - "Brat naszego Boga" w reż. A. Dziurmana

http://www.youtube.com/watch?v=O3DsH2lmjqg

scenam -13.03.2009 - … Honorowy patronat nad projektem „Brat naszego Boga” - Karola Wojtyły.
objął arcybiskup Stanisław Dziwisz oraz Prezydent Miasta Krakowa - Jacek Majchrowski.
Reżyserii i adaptacji scenicznej dramatu K. Wojtyły podjął się znany krakowski aktor teatralny i filmowy Artur Dziurman. W główną rolę wcieli się aktor Teatru Słowackiego Maciej Jackowski, w pozostałe role wcielą się osoby niewidome i niedowidzące. Scenografie i kostiumy przygotował krakowski scenograf i kostiumolog filmowy Ryszard Melliwa (m.in. scenograf w filmie „Brat naszego Boga” w reż. Krzysztofa Zanussiego). Spektakl po realizacji zostanie poddany audiodeskrypcji aby, osoby niewidome, miały możliwość pełnej percepcji przedstawienia. Spektakl będzie miał charakter filmowo teatralny. Kręcenie sekwencji filmowych odbyło się już w Opactwie Ojców Benedyktynów w podkrakowskim Tyńcu oraz w Parku im. W. Bednarskiego w Krakowie. Sceny filmowe są nam potrzebne aby ułatwić odbiór spektaklu, gdyż ze względu na niepełnosprawność naszych aktorów nie możemy pozwolić sobie na rekwizyty i zbyt skomplikowaną scenografię, film zatem posłuży nam jako łącznik światów i planów akcji dramatu.

 

Reportaż z prób do spektaklu „Brat naszego Boga” 

Brat Naszego Boga 01 + 02 + 03

http://www.youtube.com/watch?v=vuLjXsbKKUIhttp://www.youtube.com/watch?v=IJF0QRqdG30http://www.youtube.com/watch?v=5DbWL5O9ttM PTITVNET - 3.04.2009r. - Reportaż z przygotowań do premiery multimedialnego przedstawienia p.t. "Brat naszego Boga" na podstawie książki Karola Wojtyły w reżyserii i adaptacji Artura Dziurmana. Spektakl można zobaczyć na "Scenie Moliere" Kraków ul. Szewska 4


wywiady "Brat naszego Boga"http://www.youtube.com/watch?v=fPX0Bk115XI&feature=related scenamoliere - 11.12.2009r. -

materiał zrealizowany przez telewizje KTVI z Krakowskiej Akademii im A. Frycza Modrzewskiego


  Działania na rzecz - AUDIODESKRYPCJI:Audiodeskrypcja nie jest jeszcze upowszechniona w naszym kraju, dlatego naszym zadaniem jest ukazanie, iż jest to rzecz możliwa do zrobienia i bardzo potrzebna. W samym Polskim Związku Niewidomych w okręgu małopolskim zrzeszonych jest 6500 osób niewidomych i niedowidzących. Ta ogromna liczba osób ma przecież prawo uczestniczyć w życiu kulturalnym, pójść do teatru, kina, na wystawę. Poprzez konferencję podsumowującą projekt „Pełnoprawny-Niepełnosprawny” w listopadzie 2009 roku chcemy zwrócić uwagę decydentów, ustawodawców, pracowników sektora kultury na ten problem, by dzieląc się  doświadczeniem zmieniać rzeczywistość na lepsze, bo pamiętajmy „nie można dostrzegać nie widząc, ale można nie dostrzegać widząc” (Sławomir Mrożek).

Koszty spektaklu:cena biletów w Krakowie na Scenie Moliere - 40 zł od osoby (max 60 osób)

spektakl wyjazdowy cena - 8000 zł + transport + (ew. nocleg)

audiodeskrypcja – wynajęcie słuchawek – 2000 zł

Gdzie już pokazaliśmy spektakl „Brat naszego Boga”

 14 spektakli - w miastach Małopolski i Śląska na scenach miejskich lub gminnych Domów Kultury min: Maków Podhalański, Sucha Beskidzka, Myślenice, Mikołów, Lubień, 

2009r. - w Teatrze w Zagrzebiu na przeglądzie teatrów osób  niewidomych i niedowidzących dla międzynarodowej publiczności 

26.10.2009r. - Spektakl „Brat naszego Boga” w Myszkowie

http://www.youtube.com/watch?v=qpvky-1JXLI&feature=related

 14.03.2010r. - Scena Moliere ul. Szewska 4 Kraków – godz. 16.00 – (40 spektakl)
21.03.2010r. - Dom Kultury Proszowice godz. 18.00
11.04.2010r. - Dom Kultury Kalwaria Zebrzydowska godz. 18.00
16.04.2010r. - Dom Kultury Myślenice godz. 12.00
22.04.2010r. - Dom Kultury Wadowice w ramach Wadowickich Spotkań Teatralnych godz. 9 rano
24.04.2010r. - Dom Kultury Dobczyce godz.

29.04.2010r. - Dom Kultury Myślenice godz. 12.00 na zakończenie Powiatowej Kampanii -                            Wspieramy Niepełnosprawnych

29.05.2010r. - Inauguracja „Miasta Miłosierdzia” – Warszawa Skwer Hoovera godz. 21.00                        http://www.centrumjp2.pl/miasto/?p=467 

2.06.2010r. - Dom Kultury w Gdyni godz. 18.00 

3.06.2010r. - Kościół Franciszkanów – godz. 19.00 – Boże Ciało


 

Kultura –

Teatr mostem do świata Dominika Putyra

 Są niewidomi i słabowidzący, którzy nie mogąc odczytywać obrazów, obrazy malują. Lecz nie pędzlem czy piórkiem, ale słowem i ruchem, na deskach teatru „Scena Moliere” w piwnicy krakowskiej kawiarni przy ul. Szewskiej. Są bowiem aktorami, a na swym koncie mają już trzy tytuły. Ostatnie z wystawionych przedstawień to „Brat naszego Boga”, powstałe w oparciu o dramat Karola Wojtyły.  Historia teatru „Scena Moliere” rusza 10 lat temu. Właśnie wtedy jedna z krakowskich piwnic zaczyna przeobrażać się w scenę i widownię. Dzieje się to za sprawą Artura Dziurmana, który nie dość, że tworzy teatr, to dodatkowo robi to z myślą o osobach niepełnosprawnych. - Miałem z nimi kontakt - opowiada Artur Dziurman, reżyser i aktor. - Prowadziłem warsztaty, konkursy recytatorskie, teatrzyki. Chciałem więcej z nimi pracować. 4 lata temu, dzięki grantowi z EFS podjęliśmy wyzwanie wystawienia „Dzikich łabędzi” Andersena. Pracowaliśmy w oparciu o 18 aktorów niewidomych i słabowidzących. Przedstawienie było multimedialne, a mimo amatorskiego składu, wypadło profesjonalnie. W ciągu 2,5 roku teatr wystąpił ponad 70 razy na terenie Małopolski i 2 razy w Warszawie (w tym na Międzynarodowych Dniach Teatru Osób Niepełnosprawnych).
Brat naszego Boga –
Drugim przedstawieniem na koncie „Sceny Moliere” była 45-minutowa opowieść o przygodach Koziołka Matołka. – Spektakl został zagrany brawurowo. A bezpośrednio po premierze wpadłem na pomysł, że następnym tytułem będzie właśnie „Brat naszego Boga” – wspomina Artur Dziurman. Scenariusz rodził się 4 miesiące w bólach i niepokojach. Po jego powstaniu przyszła kolej na żmudną pracę na próbach. Wybrani w castingu aktorzy przez 3 miesiące spotykali się na zajęciach z psychologiem, na warsztatach emisji głosu, ruchu scenicznego, by w styczniu rozpocząć pracę nad rolą. Jacek Szydłowski, reżyser i aktor, ćwiczył rolę z każdym aktorem z osobna. Na ostatnie 1,5 miesiąca przed premierą pałeczkę przejął Artur Dziurman.
Nie kryje, że z niewidomymi i słabowidzącymi aktorami pracowało mu się bardzo dobrze. - Im się chce chcieć. Wielu profesjonalistom się po prostu nie chce. A oni są genialni, zdyscyplinowani. Ja ich pokochałem, chcę z nimi pracować -zapewnia.
Prace, wraz z próbami na scenie, trwały jednocześnie na terenie klasztoru Ojców Benedyktynów. Tam opracowywano sceny filmowe, spektakl jest bowiem widowiskiem multimedialnym. W jego trakcie równie ważne jest to, co dzieje się na scenie i to, co wyświetlane jest jako film.
Na prośbę Dziurmana w sztuce występuje troje profesjonalnych aktorów Teatru Słowackiego. – Dzięki temu poszczególnym grupom udało się nadać większego kolorytu. Zawodowcy „podciągali” amatorów do swojego poziomu. I wszystkim wyszło to na dobre - tłumaczy reżyser i dodaje: - Chciałem, by wyszło profesjonalnie. Oni doszli do fenomenalnego poziomu! Publiczność, którą wpuściliśmy na próbę generalną, płakała ze wzruszenia.
Niezwykle istotnym elementem przedstawienia jest dźwięk. Tu na pierwszy plan wysuwa się piosenka Jacka Skubikowskiego „Nim przerzucisz most”. Utwór, powstały przed ponad 10 laty, nabiera uniwersalnego wymiaru, idealnie pasuje do sztuki, a ta, jakby w magiczny sposób staje się jego inscenizacją.

Aktorstwo z całego serca
Niewidome i słabowidzące osoby grające w spektaklu zanim stanęły „oko w oko” z publicznością ciężko pracowały, by przygotować się do występu. – Ja absolutnie nie traktowałem ich jak aktorów, którzy nie widzą. Układałem ich, jak mają patrzeć, gdzie położyć rękę. Traktowałem ich jak profesjonalnych aktorów i tak od nich wymagałem. Tu nie było żadnej taryfy ulgowej. Często mówiłem na przykład: nic mnie nie obchodzi, że Pan nie widzi, Panie Krzysiu. Pan ma takie wnętrze! – opowiada Artur Dziurman. Chodziło o to, by stworzyć na scenie odpowiedni klimat, by zbliżyć się do teatralnej prawdy. Dysfunkcji wzroku nie uwzględniono w kategoriach usprawiedliwienia, nie jest przeszkodą w odpowiednim odegraniu roli. Niewidomi i słabowidzący aktorzy przełamując lęk, opór, przezwyciężając bariery, pokazują, że człowiek może osiągnąć wszystko, jeśli bardzo tego pragnie – podkreśla twórca „Sceny Moliere”. Przyznaje od razu, że takie myślenie nie jest popularne w obecnych czasach. - Żyjemy w brutalnym kapitalizmie, gdzie liczy się piękno i blichtr kamer telewizyjnych. Trudno jest pokazać człowieka, który nie widzi, jeździ na wózku, bo, zdaniem szefów, stacja straci na oglądalności – podsumowuje Artur Dziurman.
Takie podejście do sprawy jest niezrozumiałe także dla Agnieszki Koterby, koordynatorki projektu „Pełnoprawny-Niepełnosprawnyw Stowarzyszeniu „Scena Moliere”. – Aktorstwo i brak wzroku nie stoją ze sobą w sprzeczności. Na castingach poszukujemy osób potrzebujących wyrażać się poprzez sztukę aktorską – podkreśla. - Nie zauważam trudności wynikających z braku kontaktu wzrokowego z niewidomymi aktorami – mówi Maciej Jackowski, grający na co dzień w teatrze Słowackiego. - Ja mam wrażenie, że oni mnie widzą. Fakt, iż to właśnie oni grają ludzi z ogrzewalni stał się jednym z filarów, siłą tego przedstawienia – mówi aktor, który w „Bracie naszego Boga” wcielił się w postać Adama Chmielowskiego.

Teatr to również życie - „Scena Moliere”, odkąd powstała, dostarczyła wzruszeń bardzo wielu widzom. Dla samych zaś niewidomych i słabowidzących aktorów nabrała ogromnego znaczenia rehabilitacyjnego. – Osoby wcześniej niewychodzące z domu uspołeczniły się i podjęły pracę, zaczęły samodzielnie poruszać się po mieście, realizować swoje marzenia – podkreśla Agnieszka Kotarba. Dla wielu z nich kontakt ze „Sceną Moliere” jest pierwszym zetknięciem z aktorstwem. –
Nigdy wcześniej nie miałam styczności z teatrem, to są moje pierwsze kroki. Cieszę się, że mogę występować w tej sztuce. Gram rolę żebraczki, osoby szukającej pracy. Wszystko jest absolutnie niezwykłe – opowiada Małgorzata Wangorz, która przyznaje, że cieszy się, iż zdobyła się na odwagę i wzięła udział w castingu. Mieczysław Baczyński ma większe doświadczenie na scenie. - To jest moje trzecie przedstawienie na deskach „Sceny Moliere”. Traktuję to częściowo jak zabawę. Gram Wiktora, przywódcę żebraków. Myślę, że robię to dobrze, jak na moje wykształcenie. Najtrudniej było na pierwszym przedstawieniu, pamiętałem tylko kilka pierwszych słów tekstu, ale jak już wyszedłem na scenę... jeden dialog pociąga drugi i sztuka płynie – wspomina. „
Krakowska scena wybiera się teraz na konkurs teatrów osób niepełnosprawnych w Zagrzebiu. Wszyscy po cichu liczą na zwycięstwo. A jeśli chodzi o „Brata naszego Boga” wielkim marzeniem reżysera jest nagranie spektaklu w formie teatru telewizji z audiodeskrypcją.

 

 

 

 

 

 

 

 

kontakt